Wykształcenie i wynagrodzenie Prezesa Szpitala w ogniu krytyki

Dysk loalny (D) 002O tym jak fizjoterapeuta zarządza samorządowym szpitalem, a rzecz ma się oczywiście w Kutnie!!! A jak zarządza? To widać gołym okiem.

Wczorajsza sesja długa, bo trwająca aż do godziny 0:20, okazała się wyjątkowo barwna ku uciesze publiczności, która dopisała swoją obecnością na obradach, a to ze względu na rozpatrywanie sprawy ZS nr 2 w Kutnie. Nauczyciele wykazali się wyjątkową cierpliwością , za co ich podziwiam, ponieważ radni pomimo dwukrotnego wniosku radnego Serendy , nie chcieli się zgodzić na zmianę prządku obrad i przesunąć temat wcześniej. Ale jak mówi przysłowie- kij ma dwa końce- więc myślę, że w odpowiednim czasie nauczyciele oddadzą tym radnym to co im należne.

Przy uchwalaniu obciążenia hipoteki szpitala pożyczką zaciągniętą nie w banku, a w firmie finansowej doszło do “przepytywanki” prezesa kutnowskiej lecznicy Roberta Wilanowskiego, który na sesję przybył z obstawą w postaci rosłego i dobrze zbudowanego dyr. d/s lecznictwa, członka Zarządu oraz z główną księgową. Gwiazdą i to w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu , okazał się Bartosz Serenda, który bardzo dociekliwie wyłuskiwał od prezesa odpowiedzi na zadawane mu pytania. To był prawdziwy “majsterstick”, a to za sprawą pytania o wykształcenie pana prezesa. I w tym miejscu prawda okazała się naga! jak zawsze. Pan prezes klucząc po obszarach swojej zawodowej kariery w szpitalu Bonifratów, w Urzędzie Miasta w Łodzi oraz w łódzkim oddziale NFZ , na kilkakrotne napominania Bartosza-do rzeczy!- odpowiedział wreszcie, że z wykształcenia jest fizjoterapeutą! Oprócz tego nie wykazał się ukończeniem żadnych kursów w dziedzinie zarządzania czy też ekonomii. No i większość słuchaczy doznała szoku, choć można na to spojrzeć pozytywnie bo gdyby Starostwo wpadło na pomysł zatrudnienia szewca na tym stanowisku to też należałoby klaskać i uznać za awangardę lokalną.

Pan prezes większość pytań odbierał jako atak na jego osobę i zadowolony z nich nie był. Ale oliwy do ognia dolał radny Fabijański, który zapytał dlaczego prezes nie zrezygnuje z 17 500 zł wynagrodzenia i nie pomniejszy go co jest adekwatne do aktualnej sytuacji,  ponieważ zmniejsza ilość oddziałów w szpitalu i przekazuje cesje kontraktu z NFZ podmiotom obcym. Na to pan prezes odrzekł, że pracy mu nie ubywa pomimo zmniejszania szpitala i rezygnacji z niektórych usług leczniczych , on z wynagrodzenia nie zrezygnuje jak na dobrego fachowca przystało. Z sali padły głosy, że osoby mające wyższe wykształcenie w zakresie ekonomii podejmą tę pracę za połowę wynagrodzenia jednak kluczący w tym temacie pan prezes nie dał stosownego oświadczenia, że dla dobra lecznicy rezygnuje z części uposażenia lub odejdzie z Kutna i powróci do Łodzi. Pan prezes dla dobra naszej lecznicy pozostanie i dla dobra tejże lecznicy w ubiegłym roku zatrudnił swoją “pociotkę”, która uczyła ( za spore pieniądze) personel sprzątający ile kropli płynów czyszczących mają lać do mopa. I choć w lecznicy rozpętała się z tego tytułu fala oburzenia na marnowanie naszych podatków to ówczesny prezes Rady Nadzorczej dr Adam Handzelewicz , jak za komuny, zażądał zwolnienia pracowników, którzy chcą rozliczać prezesa Wilanowskiego z każdej złotówki.

Co też ci ludzie sobie myślą , rozliczać prezesa i dociekać dlaczego nie zmniejsza mu się wynagrodzenia w sytuacji gdy on z premedytacją zmniejsza ilość wydziałów?!

Toż to się im chyba coś przewidziało!!! I jak ktoś słusznie zauważył na sali , niedługo kontrakt z NFZ będzie zawarty tylko na pensje członków Zarządu.

Dodaj swój komentarz:

Leave a Reply

Najnowsze wiadomości

Miasto Kutno

Powiat kutnowski