Zarząd Kutnowskiego Szpitala obraża się i ucieka przed pytaniami radnych

Obrazy 001 ..  i to zarówno w sensie fizycznym jak i etycznym. W tym naszym Kutnie co jakiś czas mamy kuriozalne sytuacje i niekiedy to nawet nie wiadomo czy się śmiać czy płakać bo “i straszno i śmieszno”. Takie odczucie miała większość uczestników, w tym również słuchaczy, spotkania w Starostwie Powiatowym w dniu 10 września w sprawie szpitala. Na samym początku prezes Robert Wilanowski przedstawił nowego koordynatora oddziału chirurgii dr n. med. Zbigniewa Adamczyka zatrudnionego od dnia 1 sierpnia, który w swoim krótkim wystąpieniu omówił zasady pracy na podległym oddziale. Moją uwagę przykuła wypowiedź koordynatora sugerująca pokorę i wyrozumienie dla osób chorych, którzy potrafią bardzo w swoim cierpieniu dokuczyć personelowi. Personel musi być na to przygotowany i umieć sobie radzić z taką sytuacją. Odniosłam wrażenie, że rozmówca jest człowiekiem merytorycznym i wielka szkoda dla wszystkich, iż musiał opuścić salę po swojej prezentacji z uwagi na obowiązki służbowe bo może chłodny i pragmatyczny umysł koordynatora chirurgii ostudziłby rozgrzanych i zacietrzewionych członków Zarządu KSS oraz starostę K. Debicha

Obrazy 006A wszystko to za sprawą pytań Konrada Kłopotowskiego.

Wiadomą rzeczą jest, iż ów radny działa jak czerwona płachta na byka na Debicha i prezesa Wilanowskiego. Dyskusje między starostami, jednym byłym, a drugim obecnym, są pikantne i przechodzą do krętej historii powiatowej przez duże “H”. Panowie nie cierpią się, co widać i słychać na każdym kroku, ale prywatne animozje nie powinny brać góry, gdy w grę wchodzi sprawa bezpieczeństwa zdrowotnego naszego i mieszkańców powiatu. Pytania Kłopotowskiego kierowane do prezesa Wilanowskiego podnosiły adrenalinę zarówno jemu jak i Debichowi, który przerwał posiedzenie wszystkich komisji proponując Wilanowskiemu opuszczenie spotkania. Po prostu nie chcieli odpowiadać na pytania Kłopotowskiego i nie ma tu żadnego znaczenia czy były to mądre czy też głupie pytania, ponieważ każdy umie odróżnić ziarno od plew i efekt tego okazał się odwrotnie proporcjonalny do zamierzonego, bowiem określenie zachowania prezesa i starosty jako skandaliczne jest adekwatne. Za prezesem Wilanowskim grzecznie ucieczką ratowała się pani członek Zarządu KSS Jolanta Trawińska-Zabłocka, którą bezskutecznie o pozostanie prosił Robert Bąk, ponieważ miał kilka bardzo ważnych pytań do Zarządu. Nie pomogły nawet dosadne komentarze radnego Szarwasa nakazujące pozostanie, pani członek zapadła na nieuleczalną chorobę “głucho-niema”, ubrała płaszcz  i wyszła.

Kutnowska TV też dość wcześnie zaprzestała nagrywanie spotkania i wielka szkoda, ponieważ można było w całości, bez komentarza pokazać mieszkańcom igrzyska powiatowe dając tym samym możliwość wyrobienia sobie własnej opinii, a może takie było zamierzenie? Bo czyż można ucieczkę przed pytaniami  nazwać ratowaniem honoru? i czy polityk może się obrażać?

A może to zwykła niedojrzałość emocjonalno-polityczna bierze górę w naszych lokalnych politykach?

Dodaj swój komentarz:

Leave a Reply

Najnowsze wiadomości

Miasto Kutno

Powiat kutnowski