Handzelewicz widzi w szpitalu dużo zła i sugeruje, że chirurdzy to bandyci: Czy ma rację?

Obrazy 007

W środę zaliczyliśmy wielogodzinną sesję nadzwyczajną w sprawie kutnowskiego szpitala. Jest o nim głośno i będzie nadal bo przyczyn ku temu jest wiele i nie ma szans na ich wyciszenie. Sesja została zwołana na wniosek 6-u radnych z klubu PiS, a za podstawę Konradowi Kłopotowskiemu posłużyła wypowiedź prezesa Rady Nadzorczej dr n. ek. Adama Handzelewicza o 80% udziale wynagrodzeń chirurgów w kontrakcie czyli przychodach szpitala. Lider kutnowskich struktur PiS za wszelką cenę chciał zmobilizować Zarząd Powiatu jak również Radę Nadzorczą oraz prezesa szpitala do publicznego przeliczenia kosztów wynagrodzeń w przychodach wręczając zebranym kartki papieru oraz podając dane statystyczne za 2014 rok. Według wyliczeń Kłopotowskiego wskaźnik ten wyniósł około 28%, ale nikt ze wskazanych osób nie pokusił się o przeliczenie ani też nie zakwestionował podanych przez Kłopotowskiego publicznie danych liczbowych. Brak reakcji ze strony Rady Nadzorczej i prezesa Zarządu  szpitala wskazuje na ich wiarygodność. Następnie głos zabrał prezes KSS Robert Wilanowski, który omówił sytuację finansową szpitala, która dla nikogo w naszym mieście nie jest tajemnicą ani jej 13-milionowa strata. Od kilku lat na sesjach słyszymy o niej i zaskoczenia nie ma w tym temacie żadnego. Na obecną chwilę sprawą najważniejszą dla lecznicy,według prezesa Wilanowskiego to obniżka kosztów co można określić jednym zdaniem-nihil novi bowiem wiemy to od 4 lat. Kolejny mówca A. Handzelewicz wskazał na absurdalny wypływ pieniędzy posiłkując się przykładem firmy, która przeprowadziła audyt SOR i stwierdziła, że konieczne jest zadaszenie wejścia na oddział, poprawienie pokrzywionych krawężników chodnikowych co widać gołym okiem i poprawa transportu chorych i za tę pracę szpital zobowiązał się zapłacić 12 tys. zł. Kolejna firma za kwotę około 30 tys.zł proponowała jak zmniejszyć obligatoryjne odpisy do ZUS zatrudniając w miejsce osób pełnosprawnych inwalidów i pracowników z tzw grupą inwalidzką.Tego rodzaju kwiatków jest więcej i są obecnie analizowane. Nawiązał do zarządu przymusowego jaki obowiązywał od listopada ubiegłego roku i przejęła go kancelaria trudniąca się “wrogimi przejęciami”. Zarządca przymusowy wnioskował do sądu o przywrócenie poprzedniego dyrektora Andrzeja Musiałowicza nie akceptując zmian kadrowych w szpitalu i wnioskując o ustanowienie go wbrew właścicielowi dyrektorem generalnym. Dopiero interwencja prezesa Handzelewicza i pozew o odwołanie Zarządu Przymusowego uratował szpital przed sprzedażą za symboliczną złotówkę.

Na sali obrad przebywali też lekarze chirurdzy, których temat dotyczył i to w ich kierunku prezes Handzelewicz wyciągnął rękę wskazując  jako formalnych “złoczyńców finansowych” używając słów o bandyckich kontraktach jakie zostały z nimi podpisane o świadczenie usług leczniczych. Jak się poczuli publicznie wytknięci palcem można się tylko domyśleć. W obronę “wytkniętych” wziął Konrad Kłopotowski, który zarzucił Zarządowi Powiatu, Radzie Nadzorczej KSS i Zarządowi Szpitala brak analizy ekonomicznej i podał dla porównania wysokość stawek godzinowych dla tej grupy specjalistów w ościennych powiatach i tak w Kutnie wynosi ona 80 zł/godz, a w Łęczycy, Łowiczu czy Łodzi od 100 do 115 zł/godz. Chirurdzy poprosili o głos w swojej sprawie. Głównym oponentem w kwestii wypowiedzenia się chirurgów na forum publicznym był prezes Rady Nadzorczej A. Handzelewicz stwierdzając, że nie będzie renegocjował teraz kontraktów z nimi. Zrobił się szum na sali i przystąpiono do głosowania formalnego wniosku o udzielenie głosu przedstawicielowi chirurgów Piotrowi Maciaszczykowi -zastępcy ordynatora. Piotr Maciaszczyk wskazał logicznie na podążanie obecnego Zarządu Szpitala tą samą drogą co poprzednicy bo pomimo, iż nie upłynął nawet pełny miesiąc urzędowania, a  już zlecili firmie zewnętrznej audyt ekonomiczny o aktualnej sytuacji szpitala podczas gdy sami mienią się fachowcami ekonomicznymi i powinni się znać na temacie z definicji. Zwrócił uwagę, że na obecnej sesji mówi się tylko źle o szpitalu deprecjonując tę jednostkę i ludzi w niej pracujących, nie ma mowy o uratowaniu istnień ludzkich o tym, że oddział zredukowany z 43 do 22 łóżek, że są oddziałem, który wypożycza największą ilość  łóżek aby pomieścić wszystkich pacjentów, że wykonują o 200 zabiegów rocznie więcej, że sami musieli walczyć o dosprzętowienie oddziału aby je móc wykonywać natomiast przyjęcie pikiety podburzanego tłumu w sprawie zmarłego 1,5 rocznego dziecka jako reprezentatywnej  jest błędem. Poinformował o rozwiązaniu z nimi kontraktów i udzielenia im terminu 3-ch miesięcy na dokładne przemyślenie i to, że są specjalistami z Łodzi nie przekreśla ich jako osób utożsamiających się z tym szpitalem. Prowadzą miesięczne analizy ekonomiczne swojego oddziału po otrzymaniu wydruku z  księgowości i kwestionują podawanie do publicznej wiadomości przekłamanych informacji. Na dowód tego są w posiadaniu danych ekonomicznych  ich oddziału, które może przedstawić przygotowany do tej wypowiedzi inny chirurg. Wystąpieniu sprzeciwił się starosta Debich i wniosek upadł bo nie osiągnął wymaganej większości.

Należy zwrócić uwagę na jedną zasadniczą sprawę,  nigdy w Kutnie właściciel szpitala pomimo posiadania wiedzy o działalności świadomej bądź nieświadomej na szkodę tej jednostki nie wystąpił z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej i finansowej osób winnych tolerując przy tym lawinowy wzrost straty oraz zadłużenia. I nie zanosi się na to w najbliższym czasie pomimo posiadania wniosków z kontroli NIK. A szkoda bo następcy byliby już ostrożniejsi w szastaniu naszymi pieniędzmi. Natomiast co do stawek godzinowych to muszę uświadomić wszystkim, iż w prywatnych gabinetach lekarskich na terenie Kutna wynosi ona 400 i ponad 400 zł bo przyjmując, że za 15-minutową ( bywają też krótsze) wizytę pacjent płaci 100 zł to godzina wynosi 400 zł. To tyle w temacie stawek godzinowych dla chirurgów.

Dodaj swój komentarz:

Leave a Reply

Najnowsze wiadomości

Miasto Kutno

Powiat kutnowski