Czy Jacek Saramonowicz poprawi wizerunek skrajnie nieudolnego Zarządu Powiatu?

imageJuż od jakiegoś czasu naszej redakcji przypada rola złej wieszczki bo jak kiedyś powiedział Cyceron – …wrogowie często mówią prawdę, przyjaciele nigdy.  My obraliśmy sobie za cel, aby na tym portalu mówić prawdę, więc choćby dlatego mamy mało przyjaciół w Urzędzie Miasta i Starostwie powiatowym, których prawda o nich samych denerwuje. I mając tę sentencję za motto nadal źle wieszczymy staroście Debichowi. 

W czwartek odbyła się konferencja prasowa rzecznika Starostwa dr Jacka Saramonowicza na temat jego roli w samorządzie terytorialnym. Ciężko zrozumieć dlaczego Jacek przyjął na siebie taką rolę w tej kadencji. Jego ambicje od dawna były związane z regionalną polityką, a stanowisko reprezentanta mało udolnego Zarządu Powiatu może mu tylko utrudnić osiągnięcie tych celów. Jednak co do osób z tytułem naukowym to interesowały nas przede wszystkim dalsze losy dr n.m. Iwony Ligęzy, która została niezbyt dyplomatycznie potraktowana przez Krzysztofa Debicha w związku ze śmiercią 18-miesięcznego Maciusia, o którą bezpodstawnie oskarżono kutnowski szpital. W związku z tym wydarzeniem lekarka została odwołana z zajmowanego stanowiska. Odwołanie takie jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy o pracę i choć następnie w komentarzach na portalach pojawiła się informacja o zmianie odwołania na zawieszenie w czynnościach to należy przyznać , że ani na stronie KSS  ani na stronie Starostwa nie ukazało się oświadczenie w tej sprawie oraz nie ma sprostowania jaki jest stan prawny na obecną chwilę. Nie ukazały się też przeprosiny, o które wnioskował redaktor Powiatowego Życia Kutna dr Andrzej Stelmaszewski na konferencji w dniu 04 marca. Z wyjaśnienia rzecznika prasowego Jacka Saramonowicza wynika, że pomimo podjęcia kilku prób rozmów do porozumienia i ugody pomiędzy Panią doktor, a właścicielem KSS czyli Starostwem Powiatowym w Kutnie nie dojdzie. W związku z tym należy oczekiwać procesu o naruszenie dóbr osobistych i gigantycznego odszkodowania, za które zapłaci kutnowski podatnik. Na wokandzie sądowej znalazł się już spór o odszkodowanie za źle rozwiązany kontrakt z lekarzem, który żadą ponad 400tys. zł odszkodowania za utracone korzyści majatkowe. I wszystko to “w ramach poprawy wizerunku naszego szpitala”. Okazało się również, że nikt nie poniósł żadnych konsekwencji za niezabezpieczenie szpitala przed wtargnięciem rozentuzjazmowanego tłumu na oddział dziecięcy naruszając tym samym mir domowy oraz zagrażając bezpieczeństwu leczonych tam dzieci. I jak już jesteśmy przy kutnowskim szpitalu to szerokim echem w mediach odbiło się powołanie bez konkursu “w ramach konkursu” zastępcy dyrektora d/s lecznictwa, który na wejściu otrzymał kontrakt 5-letni. Starosta i cała Rada Powiatu powołani są na 4-letnią kadencję ale podwładnych powołują na 5 lat i to oni dyktują warunki zatrudnienia określając stawkę, za którą chcą pracować. Miało już nie być kontraktów bo jak określił A. Stelmaszewski na konferencji w dniu 04 marca szpitalowi brakuje około 50 lekarzy etatowych, a na domiar złego przewodniczący Rady Nadzorczej określił je jako element rujnujący finanse lecznicy. I oto nowy Zarząd Powiatu oraz nowa Rada Nadzorcza idą tą samą ścieżką co poprzednicy.

Następny ślepy strzał Debicha to powołanie na stanowisko specjalisty d/s pozyskiwania funduszy osoby z nieposzlakowaną opinią czyli Iwony Zielińskiej, o której zrobiło się głośno w związku z hipotetycznym niedopełnieniem obowiązku dyrektora łęczyckiego PCPR i nadzoru nad rodziną zastępczą, która tak na prawdę okazała się rodziną patologiczną. Pani dyrektor została z zajmowanego stanowiska odwołana w trybie pilnym, czeka ją  proces i złożenie wyjaśnień przed sądem, głośno zrobiło się w związku z tym w całej Polsce tylko do starosty nie dotarły takie informacje. Nie dość, że nie wykazał się patriotyzmem lokalnym i dbaniem o interes mieszkańców powiatu kutnowskiego to jeszcze nie zachował warunku konkursu o tzw. “nieposzlakowanej opinii pretendenta do stanowiska”. No i w tym momencie “bijemy brawo” Panu Staroście jako doświadczonemu z długoletnim stażem samorządowcowi. Po awanturze w lokalnych mediach decyzja została zmieniona i powołano na to stanowisko mieszkańca Kutna. I w tym miejscu przyczepimy się do starosty jako “starego” samorządowca i  byłego prezydenta Kutna zarzucając mu chaos i bałagan totalny w zarządzaniu. Komisje powoływane do przeprowadzenia konkursu ofert winny być zarządzeniem, a nie wskazaniem palca, zarządzenie opublikowane na BIP i to jest podstawowy warunek albowiem każdy z uczestników może zakwestionować wiarygodność przeprowadzonych rozmów. Zarządzenie takie się nie ukazało i cała wiedza zdobyta na stanowisku prezydenta Kutna “poszła w las, a nie w nas”. Stąd nasze gromkie brawa!!!

Dodaj swój komentarz:

Leave a Reply

Najnowsze wiadomości

Miasto Kutno

Powiat kutnowski