Wiesław Bryłka: Polfa Kutno miała kiedyś jedną trzecią krajowego rynku farmaceutycznego, a dzisiaj mamy biedę

Kutno

Maria Aulich: Startujesz w wyborach uzupełniających, czy uważasz, że w sytuacji gdy cała Rada Miasta jest w rękach KWW Zbigniewa Burzyńskiego Twój udział jest uzasadniony?

Wiesław Bryłka: Tym bardziej potrzebny jest głos zdrowego rozsądku, natomiast ta Rada nie jest obiektywna i będzie przyklaskiwała Burzyńskiemu we wszystkich sprawach. Potrzeba spojrzenia normalnego i nawet dla dobra samego Burzyńskiego powinien być głos przeciwny, który będzie głosem społeczeństwa, a nie głosem Burzyńskiego. 

Maria Aulich: W takim razie powiedz co chciałbyś zrobić dla mieszkańców Okręgu nr 2 ? Jest to Twój ponowny start z tego okręgu.

Wiesław Bryłka: Uważam, że nie należy mojego startu rozpatrywać tylko w kontekście startu z tego okręgu. Tu chodzi o całe miasto, które jest zaniedbane, brudne. Brak gospodarza i to nie tylko w okręgu nr 2 ale w każdym okręgu. Całe miasto wymaga nowej polityki gospodarczej i nowego działania, żeby to było zieloną wyspą, a nie kamienną pustynią.

Maria Aulich: Byłeś w swojej karierze politycznej radnym powiatowym, czy uważasz, że Twoja działalność samorządowca powiatowego może przełożyć się na działalność samorządowca miejskiego?

Wiesław Bryłka: Jak najbardziej! Byłem radnym powiatowym w latach 2002 – 2006 i w zakres prac radnych wchodziły sprawy dotyczące miasta Kutna i objęte było troską radnych powiatowych chociażby wydawanie decyzji dla firm rozpoczynających swoją działalność w Podstrefie Kutno ŁSSE. Kwestia zwalczania bezrobocia poprzez tworzenie nowych miejsc pracy czy pozyskiwanie funduszy to właśnie przykłady sprzężenia  spraw i wskazanie, że nie ma czegoś takiego jak oddzielenie spraw samorządu miejskiego od spraw załatwianych przez samorząd powiatowy. W tym czasie wiele interwencji dokonywałem u prezydenta Burzyńskiego, który tylko rozkładał ręce i odpowiadał mi – Panie Radny, a co ja mogę zrobić? Ja nic nie mogę.

Maria Aulich: Wszyscy znają Cię jako orędownika  sprawy kutnowskiego szpitala. Ten temat jest Ci bardzo dobrze znany, czy pozostałe inne tematy z zakresu spraw społecznych i gospodarczych naszego Miasta są Ci również dobrze znane?

Wiesław Bryłka: Jak najbardziej i jestem świadom, że  dla Kutna potrzebne jest rozwojowe działanie bowiem zaniknął, a właściwie to zniknął przemysł wraz z upadkiem bardzo istotnych zakładów pracy. Nie ma już tak potężnej firmy jak kutnowska Polfa, do której należało 1/3 krajowego rynku farmaceutycznego, a odżywka dla dzieci Vibovit była przebojem na wielką skalę. Nie ma zakładów “Kraj” zatrudniającego kilka tysięcy mieszkańców i produkujących maszyny dla rolnictwa, nie ma zakładu “Miflex” produkującego podzespoły elektroniczne. Z Kutna znika teraz aktualnie handel rodzimy, a promujemy galerie handlowe z kapitałem zagranicznym. Zanikła też kultura i w ten sposób tracąc takie atuty staliśmy się miastem zaściankowym podczas gdy miasta ościenne przeżywają rozkwit. Boleję nad tym, że nasza młodzież opuszcza nasze miasto szukając miejsca dla siebie gdzie indziej czy to w innych rejonach Polski czy też za granicami kraju. Miasto pustoszeje na naszych oczach i należy wyjść do nich z konkretną ofertą aby pozostali i budowali jego świetność. Innym istotnym zagadnieniem jest wzrost ludzi bezdomnych poszukujących pożywienia w śmietnikach. Wzrasta też liczba bezrobotnych, nie ma dla mieszkańców nowych ofert pracy. Idąc ulicami Kutna widać coraz większą liczbę zamkniętych lokali, a właśnie budowa rodzimej klasy średniej powinna być priorytetem dla prezydenta.

Maria Aulich: Czy uważasz, że przy takiej obsadzie Rady Miasta jaka jest obecnie będziesz miał siłę przebicia?

Wiesław Bryłka: Mam tyle pomysłów na rozwój tego miasta i uważam, że inni radni nie będą mieli nic przeciwko temu aby te nasze miasto kwitło i mnie będą wspierać. Teraz mamy miasto smutne, straszy ruina Pałacu Saskiego, opustoszała ulica Królewska i stała się raczej spacerniakiem niż pasażem handlowym. Pozostały na niej banki w największej ilości ale cóż po kredytach skoro ludzie nie mają ich z czego spłacić bo jak mówi polskie przysłowie – nie ma większej nędzy niż brak na chleb pieniędzy. Nie ma rozwiązania na budowę dodatkowych parkingów, sprawa parkomatów to po prostu nieszczęście dla mieszkańców oraz dla handlu miejskiego ponieważ klienci jeżdżą na takie parkingi gdzie nie muszą za nie płacić i swobodnie bez ograniczeń czasowych dokonywać zakupów. Pomysł z parkomatami negatywnie wpłynął na handel co widać na ulicy Królewskiej. Nie mogę patrzeć na te drzewa, które w sposób barbarzyński są obcinane, powinny być zredukowane o 20%, a są o 70% co jest niezgodne z przepisami o ochronie środowiska, to samo dotyczy parku Wiosny Ludu, który był naszą chlubą. Kto wydaje takie decyzje? Nikt też nie zwraca uwagi czym ludzie palą w piecach, a powietrze niestety ale jest zatruwane bo ze względu na brak pieniędzy ludzie palą czym popadnie, co im pod rękę wpadnie ze szkodą dla innych mieszkańców. Jest bardzo dużo do zrobienia i dlatego ważny jest głos mówiący głośno prawdę.

18 luty 2015

Dodaj swój komentarz:

Leave a Reply

Najnowsze wiadomości

Miasto Kutno

Powiat kutnowski