Komentarz: Blamaż Debicha i nowego dyrektora szpitala w cieniu śmierci 1.5 rocznego dziecka

Krzysztof KopaniaWczoraj Prokuratura Okręgowa w Łodzi poinformowała, że przyczyną śmierci małego Maciusia było zatkanie dróg oddechowych plastikowym kawałkiem długopisu, link do komunikatu Prokuratury tutaj . Stawia to pod ogromnym znakiem zapytania reakcję kutnowskich władz powiatowych oraz nowego dyrektora szpitala. W wyniku nieprzemyślanych zachowań ze stanowiska ordynatora oddziału pediatrii odwołano panią doktor nauk medycznych Iwonę Ligenzę. W dodatku naruszono jej dobra osobiste w bardzo brutalny sposób. Komunikat Prokuratury Okręgowej w Łodzi zweryfikował punkt widzenia zagadnienia przez większą część społeczeństwa. Przyczyną gwałtownej śmierci dziecka było gwałtowne uduszenie się kawałkiem plastiku z długopisu, a nie błąd medyczny.

Związek przyczynowo skutkowy

Pod znakiem zapytania pozostaje również dalsze śledztwo kutnowskiej prokuratury. Do ustalenia pozostaje czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy odmową przyjęcia dziecka do szpitala, a jego śmiercią. Autopsja wykluczyła okoliczność, aby przyczyną śmierci była choroba. Śmierć była gwałtowna poprzez uduszenie w wyniku dostania się obcego ciała do organizmu dziecka i zatkania jego dróg oddechowych. Jedyna odpowiedzialność karna może być tylko wtedy, gdy stwierdzone zostanie, że dziecko pojawiło się w szpitalu już po połknięciu kawałka długopisu i szpital zaniechał przeprowadzenia odpowiednich badań, aby wykluczyć taką okoliczność. Jeżeli natomiast okaże się, że ciało obce dostało się do organizmu Maciusia już po wizycie w szpitalu to wtedy nie można mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej lekarki, która podjęła decyzję o nieprzyjmowaniu dziecka na oddział.

Prokuratura będzie musiała ustalić, czy ktokolwiek widział w którym momencie dziecko bawiło się i połknęło część długopisu. Niemniej jednak Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury stwierdził w rozmowie z TVN-em (link tutaj), że dziecko połknęło długopis tuż przed samą śmiercią. Z wypowiedzi tej wynika więc, że był to nieszczęśliwy wypadek, który nie ma nic wspólnego z działalnością szpitala.

Blamaż Debicha i dyrekcji szpitala oraz przypuszczalny proces o odszkodowanie

Jak podała Gazeta Prawna (link tutaj), Krzysztof Debich osobiście zdecydował o odwołaniu ordynatora oddziału pediatrii w kutnowskim szpitalu.

Gazeta Prawna: “Starosta kutnowski, jeszcze przed wstępnymi wynikami sekcji zwłok dziecka, zdecydował o odwołaniu ordynatora oddziału pediatrii w miejscowym szpitalu.

Jeżeli jest to prawdą to być może prokuratura powinna się zastanowić, czy nie zostało złamane prawo oraz nie doszło do nadużycia zajmowanego stanowiska. Debich nie jest bowiem, ani dyrektorem szpitala, ani nawet nie zasiada w jego radzie nadzorczej, nie ma więc prawa decydowania o tym, którego lekarza zwolnić ze szpitala lub zawiesić w obowiązkach. Debich nie ma również jakichkolwiek kwalifikacji medycznych, które by mu pozwalały merytorycznie ocenić sytuację. Bez odpowiedniej analizy faktów, decyzja o bezpodstawnym odwołaniu ordynatora może być ewidentnym działaniem na szkodę szpitala i powiatu. W dodatku decyzja Debicha okazała się merytorycznie błędna, bowiem w chwili jej podejmowania nie było żadnych przesłanek, aby stwierdzić, że szpital jest odpowiedzialny za śmierć dziecka. Takie przesłanki mogłyby się pojawić dopiero po zakończeniu śledztwa przez prokuraturę. Jest więc bardzo prawdopodobne, że zarówno Debicha, jak też samorząd powiatowy czeka bardzo poważny pozew o odszkodowanie za naruszenie dóbr osobistych zwolnionej/zawieszonej lekarki. Decyzję Debicha cytowały bowiem wszystkie ważniejsze ogólnopolskie media, czyniąc ordynatorkę odpowiedzialną w opinii publicznej za śmierć dziecka. Zachowanie kutnowskiego starosty pokazało, że ma on bardzo słabe doświadczenie w zarządzaniu sytuacjami kryzysowymi oraz że podejmuje decyzje pochopnie i bez przemyślenia, na podstawie chwilowych emocji. Ciężko sobie wyobrazić, aby ktoś kto popełnia tak poważne błędy i feruje wyroki w ogólnopolskiej prasie nie posiadając żadnych dowodów tylko swoje własne domniemania, mógł zrobić cokolwiek dobrego dla szpitala lub powiatu.

Również negatywnie należy ocenić wypowiedź Debicha, że przez ostatnie 15 lat psuto szpital i że on sam nie jest odpowiedzialny za sytuację w szpitalu bowiem sprawuje władzę dopiero od 3 miesięcy. Wypowiedź ta padła w kontekście śmierci dziecka, więc był to polityczny zarzut wobec poprzednich zarządów powiatu, czyniący ich odpowiedzialnymi za tragedię. Warto więc przypomnieć panu Debichowi, że zarządzanie szpitalem przez ostatnie 15 lat lub jego podupadające finanse nie mają żadnego wpływu na decyzję medyczną, jaką podejmuje lekarz w chwili badania dziecka. Lekarz wykonuje swój zawód niezależnie od tego, kto jest starostą powiatu, a starosta nie ma żadnego wpływu na to, jaką decyzję medyczną podejmie lekarz. Jeżeli Debich się z tym nie zgadza to chyba nie powinien piastować zajmowanego urzędu.

Dodaj swój komentarz:

Leave a Reply

Najnowsze wiadomości

Miasto Kutno

Powiat kutnowski